Niewiele ponad miesiąc minął od czasu kiedy zakończyłam karierę sportową. Poniekąd się do tego przygotowałam ale już po upływie tego miesiąca wiem że droga jaką obrałam nie była perfekcyjnie przygotowana ale wystarczająca by nią iść "SPORTOWO W DÓŁ". Żeby od samego początku było jasne, podam moją definicje sportowca i napisze kto na pewno nim jest:
Sportowiec trenuje codziennie, rytm dnia podporządkowany jest zajęciom sportowym, co oznacza że dzień zaczyna się od rozruchu po którym następuje śniadanie po nim I trening, obiad, II trening, kolacja, regeneracja i sen. Żeby nikt nie poddawał temu wątpliwości mowa oczywiście o sporcie wyczynowym a jak o sporcie wyczynowym to o naszej narciarce biegowej Justynie Kowalczyk, naszej ósemce wioślarskiej jak i o naszych złotych siatkarzach. Sportowca cechuje regularność i to że wymienione wcześniej czynności tworzą jego życie. Sportowcy stanowią grupę oderwaną od rzeczywistości nie znają prozy życia, nie gotują, nie sprzątają. Całe życie są na walizkach gdzie "przyziemne" sprawy załatwia za nich obsługa hotelowa. Długo by wymieniać kto sportowcem jest a kto nie jest każdy wie. Tytułem wstępu, chcę Was powiadomić że ta oto Pani Sportowo Niezależna będzie tu pisać pół żartem jednak cały czas serio o naszych WIELKICH sportowych KRUSZYNKACH. Cała uwaga zostanie poświęcona "SPORTOWCU UMIERAJĄCEMU DWA RAZY" czyli momencie kiedy kończy się karierę i ... No właśnie co wtedy ? Deficyt informacji na temat sprawił, że nie sposób się tym zainteresować. Jak zmienia się ciało, jakie przemiany fizyczne i psychiczne przechodzimy w skutek zaprzestania treningu? Jak sobie radzić i skąd brać informacje na ten temat skoro brakuje książek czy też ludzi którzy pokierują procesem przejścia? Kto powinien o to zadbać i jak się do tego przygotować?
Zapraszam do śledzenia. W następnym poście: "Fizjologiczne następstwa bezczynności ruchowej. Skutki zaprzestania bądź ograniczenia treningu".
Cała uwaga zostanie poświęcona "SPORTOWCU UMIERAJĄCEMU DWA RAZY" czyli momencie kiedy kończy się karierę i ... No właśnie co wtedy ? Deficyt informacji na temat sprawił, że nie sposób się tym zainteresować. Jak zmienia się ciało, jakie przemiany fizyczne i psychiczne przechodzimy w skutek zaprzestania treningu? Jak sobie radzić i skąd brać informacje na ten temat skoro brakuje książek czy też ludzi którzy pokierują procesem przejścia? Kto powinien o to zadbać i jak się do tego przygotować?